jasmine
Retired Moderator
News/General Info
Hi All! Welcome to my userpage ^^
My Fooling-Around-In-PS-Wallpapers xD
1st is my newest wall featuring my chara from l2. Very simple, done for fun and out of boredom and to see if I still remember some basics in ps. I wont upload it to the gallery cause it is too cliche (I mean yet another wall with stars, planet, clouds :P). Still if there are people still visiting this userpage (which I personally doubt after being dead for this long) they might find it at least worth of downloading.Following three walls are done cause of my infatuation with Lineage alltogether. I cant help it I <3 that game and its art.
Jasmine's ZOO xD
Ok, below you can find some photos of my pets :) I love animals and as you can see I have a few at home. The parrot's name is Prozac, the yorks are called Mars and Snickers whereas the big german dog is called Helga. I still need to upload photos of my 2 cats ;P and 3 small parrots :P but I will do that when I have some more time XD
jasmine's Favorite Series
Child Tags
-
Final Fantasy VII: Advent Children
Rated 7.50 -
Ayashi No Ceres
Rated 7.00 -
Sailor Moon
Rated 6.00 -
Aishiteruze Baby
Rated 6.00 -
Blood the Last Vampire
Rated 5.75 -
Bubblegum Crisis
Rated 5.75
Popular Art
Most Favored Submissions
Popular Scans
Most Favored Submissions
Only members can post guestbook entries, please register.















hi
ladnie tu ;p
merged: 08-11-2008 ~ 04:38am
znaczy w sumie to mi sie to glowne zdjecie rzucilo na oczy ;p to z tym lasem i ta Pania (; ladnie sie usmiecha! nie sadzisz? <:
a co u mnie? ano w sumie nic. od 3 dni siedze w Polsce, bylem wczesniej w Irlandii. niestety wyjazd nie udal mi sie tak jak go planowalem i zmuszony bylem wczesniej wracac do domu. chwilowo sie obijam i wykorzystuje czas wolny bo 19stego do pracy ide. w miedzyczasie musze sie edukowac gdyz mnie kampania wrzesniowa zastala, taki niefart ;p no to mniej wiecej tyle u mnie, tak w mega skrocie (:
merged: 08-13-2008 ~ 07:57am
troszke mnie zatkal Twoj post... wspolczuje bardzo... nawet nie bede mowil ze wiem jak sie czujesz, bo ciezko mi sie postawic w Twojej sytuacji... bardzo mi przykro... co do odejscia w lepszy swiat, nie wiem jak to jest. ja zyje wedle filozofii predeterminizmu i uwazam ze skoro cos sie dzieje to dziac sie ma. pomaga mi to w zyciu gdyz nie mysle nawet o tym czemu stalo sie cos co mnie spotkalo... Fredro w Zemsci napisal zdanie ktore jest moja maksyma zyciowa: niech sie dzieje wola Nieba, z nia sie zawsze zgadzac trzeba! z drugiej strony nie jestem w stanie powiedziec czemu jedni maja mily scenariusz zyciowy inni gorszy... tak ma byc i tyle zeby rownowaga w swiecie byla...
dobrze ze w pracy Ci sie uklada [: to naprawde wazne by robota nie meczyla, takie jest moje zdanie przynajmniej. ja obecnie bede robil w fabryce ktora wytwarza czesci do samochodow. nic specjalnego, porobie tam miesiac i wracam do wrocka bo mi poprawka z chemii ciazy /: mam nadzieje ze jakos uda mi sie nauczyc na tyle by spokojnie te 3 do indeksu trafilo (; co do Twojej magisterki, radzilbym nie poddawac sie skoro juz tak daleko doszlas! dasz rade, bedzie ciezko ale dasz! ja wieze w Jasminke i widze juz jak z usmiechem i duma odbierasz dyplom! ja trzymam juz kciuki!
merged: 08-13-2008 ~ 06:15pm
co do predeterminizmu, wiesz kazdy obiera sobie jakas droge w zyciu, jedni wierza w Boga inni w Budde jeszcze inni nie wierza w nic. wszystko to ma na celu odnalezienie sie w jakis sposob w swiecie. wiara, jej brak, filozofie zyciowe to dosc ciezki temat bo tyle ile ludzi na swiecie tyle moze byc podejsc do tego wszystkiego. ja wybralem to gdyz tak poprostu latwiej mi sie zyje. wiele razy sie zawiodlem na wydarzeniach jakie mnie w zyciu spotkaly. zastanawialem sie czemu jest tak a nie inaczej... czemu jemu czy jej lepiej sie powodzi... czemu oni nie maja problemow jakie ja mam... w koncu doszedlem do wniosku ze takie pytania nie maja sensu. tak widocznie mialo byc, to przewidzial moj scenariusz. tak wiec po co sie zadreczac, myslec "a jak to by bylo gdyby". przyjmuje wszystko takie jakie jest i nie mam do nikogo pretensji za to ze jest tak a nie inaczej. czy jest to podejscie pesymistycznie, nie wiem... punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. dla mnie jest latwiej poprostu, ciesze sie tym co mam i wlasnie tego nauczylo mnie to podejscie do zycia... cieszyc sie z tego co sie ma i kogo sie ma przy sobie. mozliwe ze w jakis sposob mamy delikatny wplyw na terazniejszosc, ale wg mnie te najawazniejsze sprawy juz sa ustalone ;p
mama... mama to wspaniala osoba... bede pamietal o Twoich slowach, na pewno! szkoda ze prawdziwe jest powiedzenie ze czlowiek (nie tylko Polak) madry jest po szkodzie. ale juz taka natura nasza. docenisz cos jak to stracisz. tak czy siak mysle ze mamy nie stracisz tak latwo, zawsze bedzie z Toba, chocby w sercu a to tez jest wazne.
pewnie! nie poddawaj sie tak latwo! trzeba sprobowac! (: ja juz nie moge sie doczekac az bede mogl trzasnac sobie przed nazwiskiem "inz", trzy literki a jaka duma napawaja, nie? ;D a jak bede mial jeszcze kolejne trzy "mgr" to padne z zachwytu nad soba ;D z tego co zrozumialem to studiujesz we wroclawiu <: jak na obrone pracy magisterskiej mogliby wchodzic obcy (bo z tego co mi przez uszy przeszlo podobno mozna przychodzic na takie cos) to mow kiedy, wpadam i bede kciuki trzymal ;D
natomisat co sie tyczy pracy, nigdy sie jej nie balem. praca ksztaltuje czlowieka i jego charakter! co bym nie robil bylbym dumny z tego. zawsze trzeba od czegos zaczac... zanim sie wielkim prezesem bedzie trzeba posmakowac zycia zwyklego robotnika, prawda? ;D
merged: 08-15-2008 ~ 02:39am
ja sobie zdaje sprawe ze napisanie takiej pracy to nic latwego nie jest. przede mna 2 takie prace, bo teraz studia nie sa jednolite. najpierw bede musial inzyniera wywalczyc a pozniej jeszcze o magistra sie bic dwa lata pozniej ;D dokladnie nie wiem jak to jest z tymi obronami... tak mi sie wydawalo ze ktos powiedzial mi ze mozna przychodzic, nawet chyba moj wykladowca z matmy zachecal nas bysmy na taka obrone poszli celem zapoznania sie jak to wyglada. pewnie ze bede chcial! dasz znac to przjde ;D
a z pracy z ulotkami to Ty sie nie smiej, ja tez tak zaczynalem :D nawet teraz na studiach rozdawalem gazetke na przystankach, a to cos wspolnego z ulotkami ma (; a z powazniejszych prac mialem jak narazie dwie. wczesniej robilem na czarno w Niemczech, no ale to raczej mojego CV nie wzbogaci ;p
merged: 08-15-2008 ~ 07:24pm
nie doluj mnie prosze ta praca... ja mam dwie do napisania takie... co prawda pierwsza za dwa lata w sumie, bo dopiero pierwszy rok skonczylem, ale juz we mnie zarenko obawy zasialas ;p tak czy inaczej wierze ze uda Ci sie wszystko zalatwic tak jak nalezy (;
miliony? ja juz czuje je w powietrzu! Ty pewnie tez, co? <: az bedzie milo :D na co wydajesz pierwszy milion? <:
juz tam eseje... ;p a jesli nawet to zle? <:
merged: 08-16-2008 ~ 03:07am
jasne... najpierw biedaczka nastraszyla a teraz mowi ze to wszystko to pikus... faktycznie kobieta zmienna jest i nastawienie jej moze diametralnie sie obracac... :D dobrze ze Pawcio nie nalezy do grupy "estrogenowcow" ;p
wiesz chcialem powiedziec ze Twoj GB nie jest taki wymierajacy, ale jak zobaczylem swoja wiadomosc wyslana rok temu ponad to troche zwatpilem ;D
merged: 08-17-2008 ~ 02:57am
pierdola nie pierdola... wez sie za to i juz ;p
merged: 08-22-2008 ~ 04:14pm
jak sie poddajesz? z magisterka? nie... Jasminko... nie! walcz o to! juz jestes tak blisko! dasz rade! ja w Ciebie wierze! poza tym ja juz zaczalem trzymac kciuki! mowie Ci, uda sie! tylko troche wiary! poza tym ja wiem ze w Twoim scenariuszu jest zapisane ze masz mgr zrobic! nie poddawaj sie >: ja chce do Ciebie "Pani Magister" mowic... >:
merged: 08-24-2008 ~ 01:58pm
nie no nie wierze ze jest az tak zle! zawsze moze byc gorzej jak to mawial moj dziadek... nie wiem jak Ciebie ale mnie zawsze to stwierdzenie pocieszalo...
merged: 08-25-2008 ~ 06:41am
nie nie nie! zle to czytasz... zawsze moze byc gorzej! wiec wyciagajac wnioski mozesz powiedziec ze nie jest jeszcze tak zle!